truskawkowe nogi jak się ich pozbyć pielegnować
Strona głównaUrodaPorady beautyTruskawkowe nogi po goleniu? Znam ten problem aż za dobrze

Truskawkowe nogi po goleniu? Znam ten problem aż za dobrze

W teorii: gładkie nogi po goleniu. W praktyce: zaczerwienienia, ciemne punkciki i skóra, która wygląda na bardziej podrażnioną niż wypielęgnowaną. Przez lata nie miałam pojęcia, że ten efekt ma nawet swoją nazwę – truskawkowe nogi. Testowałam wszystko po kolei, zmieniałam kosmetyki, maszynki, sposoby golenia i za każdym razem miałam nadzieję, że tym razem to zadziała. W końcu wypracowałam swój sposób na truskawkowe nogi. Sprawdź, jak działam krok po kroku, by po goleniu nie było dramatu.

Czym są truskawkowe nogi?

Truskawkowe nogi to potoczne określenie ciemnych kropek widocznych na skórze nóg, najczęściej pojawiających się po goleniu, truskawek. Ich przyczyną mogą być rozszerzone lub zanieczyszczone mieszki włosowe, niewielkie stany zapalne, wrastające włoski albo zaskórniki otwarte. 

Częściej widać je u osób z jasną skórą i ciemniejszym owłosieniem. To nic groźnego, ale mogą wyglądać nieestetycznie i zwykle oznaczają, że skóra potrzebuje trochę więcej naszej uwagi – złuszczania, nawilżenia albo zmiany sposobu depilacji.

Skąd taka nazwa? Nogi obsypane drobnymi ciemnymi punktami przypominają powierzchnię truskawki z licznymi nasionkami.

Skąd się biorą truskawkowe nogi?

U mnie najczęściej winna była kombinacja kilku rzeczy. Stępiona maszynka, która z zewnątrz wyglądała dobrze, w praktyce robiła więcej szkody niż pożytku. Brak złuszczania sprawiał, że martwy naskórek zatykał mieszki, a włoski wrastały w naskórek. Moja sucha skóra i golenie na szybko kończyły się zawsze tak samo – zaczerwienieniem i widocznymi kropeczkami.

Co naprawdę powoduje ten stan? Między innymi:

  • zatkane mieszki włosowe – po goleniu ujścia mieszków są otwarte i mogą wypełnić się sebum, resztkami włosków czy martwym naskórkiem;
  • zapalenie mieszków włosowych – drobny stan zapalny, który może powodować zaczerwienienie i delikatne grudki. Często winne są bakterie przeniesione z maszynki lub z powierzchni skóry;
  • rogowacenie okołomieszkowe (Keratosis Pilaris) – genetyczna skłonność do nadmiernego gromadzenia keratyny wokół ujść mieszków. Skóra staje się chropowata, z widocznymi drobnymi punkcikami;
  • sucha skóra – gorzej znosi golenie, szybciej się podrażnia, a każda krosteczka czy zaczerwienienie staje się bardziej widoczne;
  • nieprawidłowe golenie – tępa maszynka, brak odpowiedniego poślizgu, golenie w pośpiechu lub pod włos zwiększają ryzyko mikrouszkodzeń i podrażnień;
  • niezadbana maszynka – nawet najostrzejsze ostrze może szkodzić, jeśli nie jest czyste. Bakterie łatwo przenoszą się na skórę, co może prowadzić do dodatkowych stanów zapalnych. Dlatego zawsze warto dezynfekować maszynkę przed goleniem.

Jak pozbyć się truskawkowych nóg? 

Moje sposoby na redukcję czerwonych kropeczek na nogach.

Peeling, ale niekoniecznie tuż przed goleniem

Z własnego doświadczenia wiem, że peeling to konieczność w walce z problemem truskawkowych nóg. Regularne złuszczanie martwego naskórka oczyszcza pory, usuwa zrogowaciały naskórek i zapobiega wrastaniu włosków.

Dzięki temu nowe łatwiej przebijają się przez skórę, a pory nie zatykają się suchymi skórkami. 

Zauważyłam, że lepiej nie robić peelingu tuż przed goleniem – skóra bywa wtedy podrażniona i bardziej wrażliwa. Złuszczanie planuję na dzień wcześniej albo co najmniej kilka godzin przed depilacją. Sięgam po zwykły peeling cukrowy lub kawowy do ciała (można też zrobić z fusów kawy połączonych z olejkiem), ewentualnie szczotkuję nogi na sucho. Pamiętaj tylko, by robić to delikatnie i nie przesadzać z częstotliwością (raz-dwa razy w tygodniu wystarczy).

kosmetyki polecane na truskawkowe nogi jakie wybrać

Golenie na olejek lub odżywkę – czasem lepsze niż pianka

Kiedyś myślałam, że problemem są wyłącznie moje włoski i skóra, ale okazało się, że ważny jest też produkt do golenia. Zrezygnowałam z klasycznych pianek i żeli, które często zawodzą w walce z problemem truskawkowych nóg.

Zamiast tego zaczęłam używać olejku do ciała lub emolientowej odżywki… do włosów (odżywka to serio game changer w goleniu nóg!). I to był przełom! Olejek do kąpieli (albo odżywka) zmiękcza włoski, świetnie nawilża skórę i minimalizuje tarcie maszynki, dzięki czemu ostrze sunie gładko i nie powoduje mikrouszkodzeń naskórka. W efekcie powstaje dużo mniej zaczerwienień i maleje ryzyko pojawienia się truskawkowych nóg. 

Z olejków mogę polecić Rituals The Ritual of Sakura (i ten zapach!). Jeśli chodzi o odżywkę do włosów, nada się każda, która ma dużo emolientów.

Aplikuje je na lekko wilgotną skórę lub nawet na sucho, wmasowuję jak balsam. Maszynka goli bez zacięć. Golenie na olejek/odżywkę sprawiło, że wreszcie nie mam podrażnień, a skóra po depilacji jest całkiem miękka i gładka.

Świeża i ostra maszynka – może być męska (może nawet lepiej?)

Brzmi banalnie, ale ostrość maszynki ma ogromne znaczenie. Tępe ostrze szarpie włoski i rani skórę, prowadząc do stanu zapalnego mieszków włosowych i powstawania czerwonych krostek. Dlatego warto przed każdym goleniem sięgać po świeżą maszynkę lub co najmniej nowe ostrze w maszynce wymiennej. 

Wiem, że w rzeczywistości jednorazowa maszynka jest tylko z nazwy jednorazowa. Staram się jednak nie trzymać jej w nieskończoność i wymieniać jak najczęściej. Im bardziej tępa, tym większe ryzyko podrażnień i czerwonych punkcików. I najważniejsze – dezynfekuj ją przed każdym użyciem, np. wacikiem nasączonym alkoholem albo wodą ultenioną.

Co ważne, nie musi to być najdroższy model z pięcioma ostrzami. Szczerze mówiąc, lepiej sprawdza mi się prosta męska maszynka z dwoma-trzema ostrzami. Mam wrażenie, że męskie maszynki są ostrzejsze i dokładniejsze, a te pielęgnacyjne paski w damskich tylko zwiększają ryzyko podrażnień, ale to moje odczucie.

Balsam po goleniu – ukojenie dla skóry

Kiedy już skończysz depilację, nie zapominaj o balsamie. Ogolone nogi potrzebują nawilżenia i złagodzenia ewentualnych podrażnień. Ja zawsze po osuszeniu skóry nakładam balsam do ciała, najlepiej taki, który wykazuje właściwości łagodzące. Świetnie sprawdzają mi się balsamy z aloesem, pantenolem czy naturalnymi olejami roślinnymi. Nawilżona skóra jest bardziej odporna na podrażnienia, a poza tym wygląda zdrowiej i bardziej promiennie, więc to same plusy. 

Dlaczego balsamuję się zaraz po prysznicu? Ponieważ skóra jest wtedy bardziej „rozpulchniona” i lepiej wchłania składniki aktywne. Sprawdź balsamy z mocznikiem lub kwasami AHA – fajny jest z Sephora Collection i 

Jeszcze jeden mój trik na zmniejszenie widoczności truskawkowych nóg? Użycie kremu brązującego. Wyrównuje koloryt skóry i maskuje te drobne kropki, które ewentualnie jeszcze pozostają widoczne. Opalone nogi wyglądają na gładsze, a ciemne punkciki są mniej zauważalne. 

Oczywiście taka opcja nie zaleczy problemu, ale świetnie poprawia optycznie wygląd skóry – dodaje mi pewności siebie, gdy wskakuję w szorty czy sukienkę. Wybieram raczej lekkie kremy brązujące niż mocne samoopalacze, bo zależy mi na subtelnym efekcie bez smug. Ostatnio często używam tego od Mokosh Cosmetics. Przyjemnie pachnie i daje ładny efekt. Jest dostępny między innymi w perfumerii Sephora.

krem brązujący mokosh cosmetics truskawkowe nogi

Co jeśli mimo wszystko pojawiają się podrażnienia – nic nie działa na truskawkowe nogi?

Jeśli pomimo dobrej pielęgnacji problem wraca, warto sprawdzić, czy przyczyną nie jest rogowacenie okołomieszkowe, uporczywe wrastające włoski wymagające maści z kwasami albo zapalenie mieszków włosowych, które czasem wymaga leczenia dermatologicznego. Wtedy żaden balsam cudów nie zrobi i potrzebna jest pomoc specjalisty.

A może odpuścić tradycyjne golenie?

Możesz, ale z doświadczenia wiem, że i tak najczęściej sięga się po maszynkę. Chyba że masz w planach serie zabiegów depilacji laserowej. 😉 Możesz też wybrać depilator, domową depilację IPL albo depilację cukrową. 

Mam nadzieję, że moje doświadczenia pomogą i Tobie. Każda skóra jest inna, więc metodą prób i błędów znajdź najlepsze rozwiązanie dla siebie. Pamiętaj tylko, by dać sobie czas – nawet zmiana nawyków potrzebuje kilku tygodni, by przynieść efekt. Powodzenia w walce z truskawkowymi nogami! 😉

Jeśli masz swoje sprawdzone triki albo sugestie, daj znać w komentarzu – chętnie poznam Twoje sposoby.

XOXO Dżo


Artykuł sponsorowany powstały we współpracy z perfumerią Sephora.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Ci się spodoba!