flexdog test platformy sneakersy moda odzież
Strona głównaModaScrolluj, filtruj, poluj. O co chodzi z FLEXDOG?

Scrolluj, filtruj, poluj. O co chodzi z FLEXDOG?

Masz w swojej kolekcji masę sneakersów, ale wciąż marzysz o nowych? Witaj w klubie! A gdyby tak mieć w jednym miejscu wszystkie modele butów sportowych i różne kolekcje streatwearu z podziałem na ceny u różnych sprawdzonych sprzedawców? Załoga FLEXDOG zadbała o to, byśmy my – miłośnicy mody – mogli z łatwością znaleźć perełki w gąszczu internetu. Platforma FLEXDOG to katalog, wyszukiwarka i porównywarka modnych sneakersów, odzieży i dodatków. Sprawdźmy razem, jak to wszystko działa!

FLEXDOG – co to za platforma?

FLEXDOG to trochę taki modowy radar dla wszystkich, którzy żyją streetwearem. Porządkuje świat sneakersów i modnych ubrań w sposób, jakiego naprawdę brakowało online. Nie jest sklepem, tylko sprytną platformą, która zbiera w jednym miejscu oferty z różnych – co najważniejsze – sprawdzonych sklepów online. Dzięki temu nie musisz już przeskakiwać między stronami i zastanawiać się, czy gdzieś indziej ten sam model nie jest tańszy albo dostępny w twoim rozmiarze.

flexdog lista produktów

Na FLEXDOG znajdziesz ogromny katalog sneakersów, ubrań i dodatków, czyli ponadczasowe klasyki, świeże dropy, gorące nowości i limitowane edycje. Platforma pozwala filtrować wyniki według grupy docelowej, marki, konkretnych modeli, ceny, koloru czy rozmiaru, więc możesz szybko zawęzić wybór do tego, co naprawdę cię interesuje, co jest według ciebie flex. Gdy trafisz na swój wymarzony model, jednym kliknięciem przechodzisz do sklepu partnera, by sfinalizować zakup. Możesz też zapisać produkt na później.

Od kilku lat platforma konsekwentnie buduje swój katalog, współpracując z ponad setką zweryfikowanych partnerów w całej Europie. Wśród nich są m.in. Footshop, PRM, Answear, Sizeer, BSTN, 11teamsports, Sportvision, StockX, Footdistrict, Buzz Sneakers czy Tike. To daje realny przekrój rynku, od dużych retailerów po bardziej wyspecjalizowane butiki i platformy resale.

flexdog menu

Co podoba mi się we FLEXDOG, a czego tu brakuje?

Pierwsze wrażenie po wejściu na FLEXDOG? Czysto, przejrzyście, intuicyjnie. Strona nie atakuje banerami ani chaotycznymi komunikatami – od razu wiesz, gdzie jesteś i co możesz zrobić. Wyszukiwarka jest w centrum uwagi, filtry są intuicyjne, a całość działa płynnie, co przy tak rozbudowanym katalogu naprawdę ma znaczenie.

Co jeszcze rzuca się w oczy? Ogromny przekrój produktów. Fajne jest to, ze wybierając konkretny model, od razu w karcie produktu mamy listę sklepów z dostępnością konkretnych rozmiarów (sama karta jest konkretna i uporządkowana). Jeśli drop ma dopiero nadejść, przy produkcie znajdziesz informację o dacie premiery. Możesz też włączyć powiadomienie, więc nie musisz obsesyjnie odświeżać strony.

flexdog karta produktu

I jest też idealna opcja dla poszukiwaczy trendów. W zakładce „Aktualności” jest kilka podstron, na których znajdują się pokatalogowane trendujące produkty oraz nadchodzące gorące premiery. Jest też miejsce z newsami ze świata streetwearu.

Każdy produkt można dodać do własnej wishlisty, które można ponazywać i pogrupować według własnego klucza. Brakuje mi jeszcze w liście ulubionych produktów segmentu, w którym pojawiałyby się produkty w podobnym stylu – taka opcja jest oczywiście w karcie każdego produktu. Jednak dodając kilka do wishlisty, łatwiej z tej pozycji byłoby wyszukiwanie kolejnych zbliżonych designem.

flexdog wishlista

Super byłoby mieć taki moduł także bezpośrednio przy zapisanych produktach. Dodajesz kilka par o podobnym vibe’ie i od razu dostajesz podpowiedzi w tym klimacie – minimalistyczne retro, chunky Y2K, techwear, clean girl sneakers. To mogłoby działać jak osobisty algorytm stylu.

Co jeszcze fajnie podkręciłoby stronę? Myślę, że miejsce na ocenę danego produktu lub po prostu informację, czy jest zgodny z rozmiarówką, czy wypada większy, czy mniejszy. Ja wiem, że takie dane można sprawdzić w sklepie, ale platforma FLEXDOG z taką opcją mogłaby jeszcze bardziej ułatwić poszukiwania i polowanie na konkretny rozmiar.

Dodałabym też coś w rodzaju „Twój feed” – personalizowanej strony głównej, która pokazuje nowe dropy i promocje na podstawie tego, co zapisujesz i przeglądasz. Jeśli najczęściej klikasz w konkretne marki albo określony styl, platforma mogłaby to wychwycić i podsuwać nowości, zanim sama zaczniesz ich szukać.

I jeszcze jedna rzecz, która byłaby game changerem: alert cenowy ustawiany na konkretną kwotę. Dla osób, które polują świadomie i nie kupują impulsywnie – idealne rozwiązanie.

Mimo wszystko FLEXDOG już teraz robi porządek w streetwearowym chaosie internetu. Najmocniejszą stroną tej platformy jest dla mnie właśnie ta przejrzystość i szeroki przekrój rynku w jednym miejscu.

flexdog newsy blog

Dajcie znać, czy w ogóle słyszeliście kiedykolwiek o tej stronie! Jeśli nie, zajrzyjcie na FLEXDOG i znajdźcie prawdziwe perełki w najlepszych cenach. Zajrzyjcie też do magazynu z newsami – Czuję, że ta platforma jeszcze narobi szumu. 🙂

XO Dżo


Artykuł sponsorowany powstały przy współpracy z platformą FLEXDOG. Recenzja stworzona z przyjemnością. 🙂

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Ci się spodoba!