BlendyGo 3 teraz w sklepach Decathlon – mój ulubiony blender bezprzewodowy w sportowym wydaniu
Pamiętacie, jak pisałam o moim BlendyGo 3? Mała przypominajka: „BlendyGo 3 – moja recenzja”. Ten kompaktowy blender bezprzewodowy szybko stał się jednym z moich najbardziej praktycznych sprzętów. Od tamtej recenzji minęło już trochę czasu, a ja wciąż go używam, głównie w domu, czasem na wyjazdach, zawsze wtedy, kiedy chcę coś zmiksować bez wyciągania dużego blendera. I teraz mam jeszcze dobrą wiadomość: BlendyGo 3 pojawił się w sklepach Decathlon!
Blender BlendyGo 3 w codziennym życiu
BlendyGo towarzyszy mi właściwie na co dzień. Najczęściej stoi w kuchni na blacie, gotowy, żeby w minutę zrobić smoothie albo koktajl po domowym treningu na macie (znasz sposób, jak zmobilizować się do częstszych ćwiczeń? :)). Sprawdza się też, gdy wyjeżdżam – mieści się w torbie, nie potrzebuje kabla i można go łatwo naładować przez USB-C. Dzięki temu zabieram go czasem na weekend poza miasto, żeby rano przygotować coś świeżego. Odbył ze mną kilka pikników i odwiedziny u znajomych.

Uwielbiam robić w BlendyGo 3 kawę mrożoną z kostkami lodu, szczególnie latem – potrafię pić ją wtedy nawet dzień w dzień. Jest kremowa, lekko spieniona, trochę jak domowa wersja dalgony, tylko szybsza w przygotowaniu i bez zbędnych kombinacji.
Co sprawia, że BlendyGo 3 jest tak wygodny?
Ostrza blendera BlendyGo radzą sobie z lodem, mrożonymi owocami i orzechami, a bateria spokojnie wystarcza na kilka użyć. Szklany kielich wygląda estetycznie i nie chłonie zapachów, a samo czyszczenie to dosłownie chwila – wystarczy wlać wodę z odrobiną płynu, uruchomić urządzenie i gotowe. Żadnych kabli, żadnych ciężkich elementów do zmywania.

Dzięki tym cechom BlendyGo 3 można z łatwością wpasować w aktywny styl życia, zarówno podczas ćwiczeń w domu, spacerów, treningu na zewnątrz. Przyda się też w pracy przy komputerze, gdy chce się mieć coś zdrowego pod ręką.
BlendyGo nie waży dużo, nie będzie ciążyć w torbie. Nie zauważyłam nigdy, żeby przeciekał, ale przeważnie noszę go w pozycji pionowej.
Fajny towarzysz stylu on-the-go
Ja sportowcem się nie nazwę, zdecydowanie zbyt mało ćwicze, i nie trzeba nim być, żeby docenić BlendyGo 3. Fajny sprzęt dla kogoś, kto lubi mieć wszystko pod ręką i nie chce rezygnować z domowego jedzenia, nawet gdy brakuje czasu na przygotowania. Po domowym treningu, po spacerze albo po prostu w ciągu dnia można przygotować w nim ulubiony napój albo shake z odżywką białkową i zabrać dosłownie wszędzie.
Polecam BlendyGo 3 do gęstej, mlecznej, pysznej kawy mrożonej z lodem! W blenderze można też przygotować ciasto na naleśniki. Ja też czasem blenduję w nim warzywa z zupy.


BlendyGo w sklepach Decathlon – sprawdzisz?
To, że BlendyGo trafił do Decathlon, wydaje się bardzo naturalne. W końcu to marka, która kojarzy się z aktywnym i zdrowym stylem życia, nieważne, czy ćwiczysz na siłowni, czy w salonie na macie (to moja ostatnia aktywność). Teraz blender można zobaczyć na żywo, sprawdzić jego rozmiar, materiał, jakość wykonania i przekonać się, jak poręczny jest w rzeczywistości. Na razie jest dostępny w dwóch kolorach – ciemnoniebieskim i beżowym.
A przy okazji, w tym samym miejscu kupisz też odżywkę białkową, idealną do miksowania w BlendyGo 3. Dzięki temu możesz w jednym sklepie skompletować cały zestaw: blender i składniki do swoich ulubionych koktajli białkowych w 5 smakach.

Moja opinia o BlendyGo 3 wciąż pozostaje ta sama, po takim czasie
Jeśli szukasz urządzenia, które naprawdę ułatwia życie i nie kończy w szafce po tygodniu, to BlendyGo 3 jest jednym z tych sprzętów, które warto mieć. Solidny, cichy, wygodny i zaskakująco mocny jak na swoje rozmiary. Teraz, gdy BlendyGo w sklepach Decathlon jest łatwo dostępny, możesz po prostu podejść, obejrzeć go i sprawdzić, czy to coś dla Ciebie.
Jeśli masz gdzieś w okolicy Decathlon, serio – sprawdź przy okazji blender bezprzewodowy BlendyGo 3.

Ja nie rozstaję się ze swoim – używam go w domu, na wyjazdach, a latem praktycznie codziennie miksuję w nim kawę mrożoną.
Przypominam jego zalety:
- poręczny, bezprzewodowy i naprawdę mocny jak na swoje rozmiary
- radzi sobie z lodem, owocami i orzechami
- łatwy w czyszczeniu – wystarczy wlać wodę i włączyć
- długo wytrzymuje na jednym ładowaniu
- idealny do smoothie, koktajli białkowych i kawy mrożonej
- wodoodporny
- polski produkt
- ledowe podświetlenie wskazuje stan naładowania
A wady? Kurczę, powiedziałabym, że brakuje nakrętki z dziubkiem, by umożliwić wygodne picie na spacerze, ale… taka już istnieje! Można ją dokupić do swojego blendera.
XOXO Dżo
Artykuł sponsorowany powstały przy współpracy z marką BlendyGo. Recenzja stworzona z czystym sumieniem. 🙂











